Wyjdź i zostaw!

Śledząc dalsze losy Abrahama słyszymy dziś wezwanie „Wyjdź i zostaw”. Jeśli przyjrzysz się historii bohatera naszego festiwalu, dowiesz się, że w jego życiu przychodzi moment, kiedy musi dokonać decyzji. Kiedy musi zostawić to, co pewne i bezpieczne i iść w nieznane. Abram nie dyskutował z Bogiem – zaufał, wstał i poszedł. Po porannej modlitwie jutrznią, śniadaniu i muzycznej rozgrzewce uczestnicy festiwalu również zostali wezwani, by wstać i iść.

Jak zachęcił uczestników o. Tomek: Mamy festiwal o wierze i żeby naprawdę przeżywać wiarę, trzeba mieć ewangeliczne spojrzenie, którego podstawą jest nie martwić się, (…) tylko trzeba dać się poprowadzić. Więc zapraszam do doświadczenia Abrahama, któremu Bóg powiedział: „wstawaj i idź”. Więc my słuchając hymnu pójdziemy. I nie martwcie się…”

Wyszli tak, jak stali – czasem jedynie w klapkach, w ręcznikach na głowach i bez odpowiedniego przygotowania do wędrówki. Zostawiając również plan na dzisiejszy dzień. Krok za krokiem pokonywali kolejne kilometry, aż dotarli do oddalonych o 5 km. Rusinowic, gdzie mieści się ośrodek rehabilitacyjny dla osób niepełnosprawnych.

Serdecznym uśmiechem przywitał młodych gospodarz miejsca – ks. Kazimierz Tomasiak, który podzielił się swoim doświadczeniem i świadectwem służby, oraz opowiedział o działalności ośrodka. Niewątpliwie jest to miejsce, gdzie dokonują się wielkie dzieła, a ośrodek zmienia ludzkie historie „rehabilitując nie tylko ciała, ale i dusze”. Świadectwo dała również Pani Dorota – niewidoczna na co dzień bohaterka, będąca matką dwójki niepełnosprawnych dzieci.

Po konferencji uczestnicy zjedli obiad, zatańczyli belgijkę, a wcześniej rozegrany został mecz piłki nożnej czarni (czyt. księża) kontra świeccy. Do Kokotka wrócili również na własnych nogach, podziwiając uroki lublinieckich lasów i śpiewając pielgrzymkowe piosenki.

Po odpoczynku wszyscy spotkali się przy stole Pańskim, dziękując za doświadczenie dzisiejszego dnia. W drobnym geście wdzięczności symbolicznie moglizostawić to, co materialne – ofiara zebrana podczas Mszy św. została przeznaczona na ośrodek w Rusinowicach.

Podziękowania należy złożyć także biskupowi gliwickiemu – ks. Janowi Kopcowi, który przewodniczył dzisiejszej Eucharystii. Od wielu lat Niniwa może liczyć na błogosławieństwo i życzliwość ze strony diecezji gliwickiej, otrzymując ogromne wsparcie w inicjatywach podejmowanych dla młodych. Z serca dziękujemy!

Na zakończenie dnia odbył się koncert zespołu Owca – rozgrzał on zarówno serca, jak i zziębnięte ciała uczestników, a teksty ich piosenek jeszcze bardziej pomogły zgłębiać temat festiwalu. Z kolei na dostrzegalny niedosyt młodych odpowiedział o. Prowincjał Paweł Zając, zachęcając, by po drodze do swoich namiotów spojrzeli na gwiazdy – te same, na które wieki temu patrzył Abraham.

Dzień ten był doświadczeniem tego, jak niewiele potrzeba do szczęścia, bo mamy zdrowie i życie, którymi możemy dzielić się z innymi. Doświadczeniem, że aby iść, wystarczy zaufać, a o resztę Bóg się zatroszczy.