Przedostatni dzień Festiwalu Życia 2020. Mimo, że zbliżamy się do końca, jeszcze sporo można przeżyć. Zapraszamy na jutrznię i wprowadzenie w dzień.

Pamiętaj też o wieczornej transmisji. Dzisiaj czeka nas debata pt. „rozwój człowieka”. Zaproszeni goście to Tomasz Rożek, Sylwia Jaśkowiec, o. Paweł Zając OMI i Marta Nowak-Kulpa.

Kanał YouTube Festiwalu Życia >>

Dzień 3 – Jutrznia [Festiwal Życia 2020]

#budujemyarkęPrzedostatni dzień Festiwalu Życia 2020. Mimo, że zbliżamy się do końca, jeszcze sporo można przeżyć. Zapraszamy na jutrznię i wprowadzenie w dzień.

Opublikowany przez Festiwal Życia Wtorek, 7 lipca 2020

Wprowadzenia w dzień

W życie codzienne wkrada się rutyna. Na zewnątrz ciągle deszcz. Obietnica Boga wydaje się daleka i nierealizowana. W arce te same obowiązki – jeść pić spać, nakarmić zwierzęta, posprzątać po nich, wyrzucić gnój, zaczerpnąć wody itp… Trudna i żmudna codzienność.

Czy jestem wierny małym obowiązkom? Modlitwie, lekturze Pisma Świętego itd.? Czy buduję arkę mimo codziennego zniechęcenia? Czy modlę się o entuzjazm?

Noe miał sześćset lat, gdy nastał potop na ziemi.

Noe wszedł z synami, z żoną i z żonami swych synów do arki, aby schronić się przed wodami potopu. Ze zwierząt czystych i nieczystych, z ptactwa i ze wszystkiego, co pełza po ziemi, po dwie sztuki, samiec i samica, weszły do Noego, do arki, tak jak mu Bóg rozkazał.

A gdy upłynęło siedem dni, wody potopu spadły na ziemię. W roku sześćsetnym życia Noego, w drugim miesiącu roku, siedemnastego dnia miesiąca, w tym właśnie dniu trysnęły z hukiem wszystkie źródła Wielkiej Otchłani i otworzyły się upusty nieba; przez czterdzieści dni i przez czterdzieści nocy padał deszcz na ziemię. I właśnie owego dnia Noe oraz jego synowie, Sem, Cham, Jafet, żona Noego i trzy żony jego synów weszli do arki, a wraz z nimi wszelkie gatunki zwierząt, bydła, zwierząt pełzających po ziemi, wszelkiego ptactwa [i istot ze skrzydłami]. Wszelkie istoty, w których było tchnienie życia, weszły po parze do Noego do arki. Gdy już weszły do arki samiec i samica każdej istoty żywej, jak Bóg rozkazał Noemu, Pan zamknął za nim [drzwi].

A potop trwał na ziemi czterdzieści dni i wody wezbrały, i podniosły arkę ponad ziemię. Kiedy przybywało coraz więcej wody i poziom jej podniósł się wysoko ponad ziemią, arka płynęła po powierzchni wód. Wody bowiem podnosiły się coraz bardziej nad ziemię, tak że zakryły wszystkie góry wysokie, które były pod niebem. Wody się więc podniosły na piętnaście łokci ponad góry i zakryły je. Wszystkie istoty poruszające się na ziemi z ptactwa, bydła i innych zwierząt i z wszelkich jestestw, których było wielkie mnóstwo na ziemi, wyginęły wraz ze wszystkimi ludźmi. Wszystkie istoty, w których nozdrzach było ożywiające tchnienie życia, wszystkie, które żyły na lądzie, zginęły. I tak Bóg wygubił doszczętnie wszystko, co istniało na ziemi, od człowieka do bydła, zwierząt pełzających i ptactwa powietrznego; wszystko zostało doszczętnie wytępione z ziemi. Pozostał tylko Noe i to, co z nim było w arce. A wody stale się podnosiły na ziemi przez sto pięćdziesiąt dni.

(Rdz 7, 6-24)

Pytania do pracy w grupach:

  1. Noe i jego rodzina długo byli zamknięci w Arce. Trwa epidemia, a do niedawno byliśmy zamknięci w naszych domach, żeby uniknąć jej rozprzestrzeniania się. Jaki to był dla Ciebie czas? Opowiedz, jak go przeżywałeś(-łaś).
  2. Które zadanie z gry było dla Ciebie najprzyjemniejsze, a które najtrudniejsze? Dlaczego?
  3. Czy chętnie podejmujesz codzienne, często żmudne zadania w swoim domu, szkole, pracy? Co Cię mobilizuje?
  4. Co czujesz, gdy słyszysz, że Bóg zgładził wszystko, co żyje, z wyjątkiem tego, co na arce? Buntujesz się czy odczuwasz ulgę?