Dzień VII Festiwalu Życia [relacja]

separator

Jakby napisać, że rano na molo zamiast wschodu słońca był zając, to mimo, że brzmi to jak jakiś żart, była to nasza poranna rzeczywistość. Uściślić tylko by należało, że był to ojciec Paweł Zając, co do wschodu słońca natomiast, który przyszliśmy podziwiać, trzeba było zadowolić się oglądaniem na komórce zdjęć sprzed paru dni. Cóż, chyba w najlepszej sytuacji byli ci, którzy zdecydowali się spać na molo i po prostu zawinęli się dalej w swoje śpiwory.

Zmartwychwstanie

Do życia. Jako temat przewodni niedzieli kończącej Festiwal Życia 2019, był bardzo wymowny, gdyż takiego małego zmartwychwstania w różnych dziedzinach naszego życia mieliśmy okazję doświadczać podczas tego tygodnia. Najpiękniejszy moment to ten, kiedy w niektórych z nas zmartwychwstała odwaga do dzielenia i dzięki temu mogliśmy wysłuchać świadectw uczestników festiwalu. Przyjrzeć się temu, co dotknęło serc wielu młodych. Ojciec generał – Louis Lougen OMI miał później podczas Eucharystii uproszczone zadanie, gdyż podczas homilii stwierdził, że tu nic nie trzeba dodawać. Trzeba wręcz oddawać – głos młodym ludziom, bo mają coś do powiedzenia. „Wy, młodzi ludzie, dajecie Kościołowi młode oblicze. I dziękujemy za to”. Przyjechaliśmy do Kokotka z różnymi pragnieniami i oczekiwaniami, czasami była to po prostu chęć spędzenia czasu wspólnie, tańcząc, śpiewając i biegając w błocie, tymczasem w tych wszystkich prostych czynnościach, jak zauważył o. Louis, daliśmy się porwać Bogu. Teraz wyruszamy w drogę, jak Eliasz, nasza droga, to powrót do domu. I na tej drodze warto dać się podtrzymać mocy Boga, który działa w modlitwie i we wspólnocie.

Dużo dobra

Którego nie sposób tak po prostu oddać w kilku słowach. Dużo osób zaangażowanych w tworzenie Festiwalu Życia, ale tak naprawdę ogromne podziękowania należą się tym, którzy odpowiedzieli na zaproszenie do uczestniczenia w nim. Festiwal Życia w Kokotku to po prostu dzieło tworzone przez nas dla nas.

I nie pozostaje nic innego, jak tylko zaprosić Was już dziś na trzecią edycję Festiwalu Życia. Znamy już termin, więc do zobaczenia 6 lipca za rok. Ojciec Tomek Maniura zdradził nam sekret, że pierwszego dnia bp Marek Solarczyk sam zapytał go o datę przyszłorocznego festiwalu i skrzętnie zapisał ją w kalendarzu, obiecując, że będzie. Bierzmy przykład z biskupa, kalendarze w dłoń i bookujemy termin. Do zobaczenia!