Pokarm na drogę życia

separator

Oczywiście ten duchowy. Poświęcenie. Obecność. Bankiet. To trzy słowa użyte przez Jana Pawła II do opisania czym jest Eucharystia. Przytoczył je na porannej konferencji ojciec generał Louis Lougen OMI, wprowadzając nas kolejno w tajemnicę każdego z nich. Dziękujmy Bogu za Jego miłujące posłuszeństwo, bo było ono najczystszym poświęceniem. Uświadommy sobie, że w czasie sprawowanej Eucharystii On przychodzi do nas, bo gromadzimy się po dwóch, trzech, … w Imię Jego, przychodzi w Słowie, w osobie księdza oraz w chlebie i winie. To prawdziwa Obecność, pełna i święta. Msza św. to bankiet, który spożywamy przy stole. Ojciec Louis powiedział, że nigdy nie zrozumiemy, jak bardzo Bóg chce być w nas. Św. Augustyn zostawił nam głęboką myśl, iż należy przyjąć to, czym jesteśmy, stać się tym, co otrzymujemy. To wyzwanie, gdyż przyjmując Ciało Chrystusa mamy nadzieję, ale też zadanie, by w ciągu całego życia stać się jak On. Na misjach wyznawana przez ludność wiara zachwyca często prostotą. Pewien chłopiec w Brazylii – jak wspomina o. Louis – bardzo chciał przyjąć I Komunię św. i nie potrafił zrozumieć, że jest jeszcze za mały, więc ojciec, do którego przyszedł malec, posłużył się pewnym obrazem. Powiedział, że gdy starci zęby mleczne, będzie mógł przyjąć Chrystusa. Nie trzeba kończyć tej historii, każdy się domyśla, chłopiec wybił sobie zęby młotkiem. Czy masz w sobie takie PRAGNIENIE Boga? Czy doceniasz to, że żyjąc w Polsce masz w najbliższej okolicy możliwość uczestniczenia codziennie w Eucharystii? Ojciec generał zaznaczył, iż Bóg nas przyciąga i potrzebuje, ale jesteśmy na tyle skupieni na pragnieniu rzeczy małych, że nie zauważamy tego pragnienia, które Bóg do nas kieruje. Wsłuchaj się w serce, pozwól Mu dojść do głosu.

Nasza scena nigdy nie jest pusta

Pracę w grupkach nad fragmentami z księgi Jozuego poprzedziło jeszcze jedno krótkie świadectwo, bo czasem warto też pozwolić dojść do głosu człowiekowi, który ma nam coś do przekazania lub też zarapowania. Oblacka wspólnota z Kokotka od lat współpracuje z Zakładem Karnym w Sierakowie Śląskim, osadzeni pomagali również podczas prac związanych z rozstawieniem namiotu na festiwal, dziś byli z nami obecni na konferencji wraz ze swoimi wychowawcami. Krystian o pseudonimie artystycznym „Gibon” zaśpiewał dla nas na scenie w formie świadectwa bardzo ważne słowa: uwierz w siebie i walcz, nie zawsze piękne jest to, czego pragniesz, zastanów się którą drogą chcesz podążać, by potem nie żałować.

Inwestycji w siebie ciąg dalszy

By odkryć siebie i się nie zagubić pomocna może też być „Podróż bohatera”. Pod taką właśnie nazwą odbywają się codziennie dla uczestników Festiwalu Życia warsztaty z coachingu. Prowadząca je Dominika przyznaje pełna entuzjazmu, że kolejny dzień z rzędu zauważa, iż praca w parach coach – klient jest podstawą nie tylko do tego, by się poznać i spróbować dać poprowadzić pytaniom, ale niejedna rozmowa przeradza się w formę świadectwa… . Co, komu w duszy gra? O tym można się było również przekonać w czasie warsztatów bębniarskich. Obecna na nich Basia relacjonuje, iż przygotowanie osoby prowadzącej jest rewelacyjne – każdy dostał swój bęben i już po pierwszym warsztacie jest w stanie zagrać afrykańskie rytmy, a nawet sambę. Czego innego spodziewać się po człowieku, który instrument potrafi zrobić nawet z zespawanej butli gazowej z odpowiednimi odwiertami i naciągniętym materiałem. Dźwięk był imponujący, a wygrywane afrykańskie rytmy niosły się daleko, daleko. Nie zagłuszyły jednak koncertu zespołu „Konstelacje”, odbywającego się na małej scenie festiwalowej, gdzie Paulina, Gosia, Adam, Piotrek i o. Błażej zagrali i zaśpiewali dla festiwalowiczów m. in. Wierzę, kocham, czuję ciepło Nadziei…

Nabożeństwo obmywania stóp

Skoro nadzieja, to i wiara, ale przede wszystkim Miłość, która najpełniej objawia się w służbie. Ksiądz Andrzej Nackowski, wprowadzając nas w obrzęd obmycia nóg, powiedział, iż w Jezusie piękne jest to, że nie boi się pobrudzić swoimi uczniami, jest zawsze bliski dla strudzonego, grzesznika. Nie odsuwa się. Jezus nie uprawia miłosierdzia w białych rękawiczkach!!! Pozwólmy Bogu, żeby nas oczyścił. Wtedy pośle nas dalej, bo to nie jest koniec drogi. On nas posyła tak, jak. Jak Ojciec mnie posłał, czyli poprzez Krzyż i uniżenie. W tym geście, kiedy kapłani obmywali stopy uczestników Festiwalu Życia, znajdowały wyraz słowa: jesteś ważny, cenny w oczach Boga, wartościowy, ale teraz już wstań i idź, posyłam cię.

Pamiętaj!

Ojciec prowincjał Paweł Zając rozpoczynając dzisiejszą Liturgię przywołał pewne wydarzenie z dnia dzisiejszego. Otóż dostał dość niewygodny prezent – trzy gałki lodów – niewygodny w momencie kiedy idzie się na umówioną rozmowę. Z opresji wybawił ojca mały chłopczyk, w którego oczach na widok lodów pojawiło się pragnienie. Lody trafiły w ręce chłopca, a cała scena została żartobliwie skomentowana przez młodą dziewczynę, że chłopiec na pewno w przyszłości zostanie księdzem. Kluczowa w całej sytuacji była jednak reakcja matki 3-letniego chłopca, że wcale nie ma nic przeciwko, a nawet chciałaby tego. Pamiętaj. Tak rozpoczyna się dzisiejsze pierwsze czytanie. Ojciec Paweł zachęcał uczestników festiwalu, by być bardzo uważnym na drobne gesty, uśmiechy, uściski dłoni. Pamiętaj o tym, co cię tu, na festiwalu, spotkało, o tym, że wrzucili cię do wody, o tym, że zdjąłeś skarpetki i poszedłeś, by ktoś cię obmył, o tym, że twoje buty po biegu festiwalowicza zostały w bagnie i teraz chodzisz w skarpetkach, o zwykłym dziękuję,… . O czym Ty będziesz pamiętał, nie daj się zaskoczyć ostatnim dniem. Mamy stąd wyjechać nie smutni, że coś się skończyło, ale mocni, zbudowani tym doświadczeniem, ono ma nas dalej prowadzić.

W uwielbieniu wznieśmy dłonie…”

Mogliśmy się nad tym „zadaniem domowym” zastanowić podczas dzisiejszego koncertu uwielbieniowego, który przed obecnym wśród nas Jezusem, poprowadził zespół „Na nowo”. Wszystkie ręce były w górze, usprawiedliwiony mógł się czuć jedynie neoprezbiter ks. Ireneusz, który po Mszy św. udzielił indywidualnego błogosławieństwa prymicyjnego, z którym wiąże się łaska odpustu zupełnego, przeszło 700 uczestnikom Festiwalu Życia. Miejmy nadzieję, że ks. Irek da radę jutro na śniadanie donieść łyżkę z zupą mleczną do ust….